Pierwsze loty za płoty


25 maja 2011

Doczekałam się :) Wczoraj rozpoczęłam praktyczny kurs szybowcowy w naszym aeroklubie.Mieliśmy rozpocząć w poniedziałek, jednak brakło dość istotnej osoby – pilota holownika. Falstart. Jednak cierpliwość na lotnisku jest złotem, warto jej się uczyć od początku.Nie wiedziałam, że aby sobie polatać, trzeba się tak napracować – otworzyć hangar, wyprowadzić szybowiec, przynieść spadochrony i akumulator, zaholować szybowiec na start, biegać po lotnisku i przyprowadzać szybowce po lądowaniu. Prowadzenie chronometrażu to lajcik. Po zakończonych lotach szybowiec należy odprowadzić do hangaru i umyć z much, które się ładnie przyklejają na krawędziach natarcia. Ale mimo że jest tam tyle czynności około-lotnicznych, sprawiają one niezmierną frajdę :)
Read More