Puchatek, bynajmniej nie Kubuś ;)


26 marca 2012

Piękna wiosenna pogoda w miniony weekend aż prosiła, aby udać się na lotnisko.

Na starcie stanął szybowiec Puchatek – metalowy szybowiec szkolny. Z ciekawością zasiadłam za sterami, takim cudem jeszcze nie leciałam, szczególnie że słyszałam różnie ciekawe opowieści o nim. Ciekawe doświadczenie, zachowuje się trochę jak Bocian, trochę jest ospały, ale dość łatwy w pilotażu. Loty całkiem udane, aczkolwiek tym razem usłyszałam, że za mocno szarpię za wyczep ;))) Poleciałam też dwa razy w drugiej kabinie jako balast, fajnie poobserwować innego pilota jak leci, jak planuje krąg itp.

Read More

Czy latanie jest bezpieczne?


18 marca 2012

No właśnie, rok 2011 obfitował w wypadki lotnicze. Wiele z nich jest jeszcze w trakcie badania, ale z podsumowania roku nasuwa się wniosek – tych wypadków można było uniknąć.

W 2011 roku zarejestrowano 1574 zdarzeń lotniczych, z czego aż 23 to wypadki ze skutkiem śmiertelnym (w porównaniu z 11 w roku ubiegłym!)

Większość z nich była spowodowana błędem pilota takim jak niewłaściwe planowanie (i np. brak paliwa), łamanie przepisów czy loty z podwyższonym ryzykiem – aby się popisać.

Read More

Akrobacja szybowcowa jest jak poezja


10 marca 2012

Precyzja w wykonaniu poszczególnych elementów figur sprawia, że  mimo swojej wagi szybowiec zgrabnie tańczy na niebie, prawie jak zaczarowany delikatnie wpada w korkociąg, aby przejść z niego do pętli, która jest idealnym okręgiem. Następnie lot pionowy w górę i zatrzymanie na ułamek sekundy, aby ranwersem wrócić do poziomu i przejść do spirali. Podczas obserwacji takiej wiązanki z ziemi świat na chwilę przestaje istnieć – jest tylko błękit nieba i tańczący szybowiec… Precyzyjna akrobacja to nie zwykłe fikołki, to sztuka. :)

Można to zobaczyć na filmie „Niebo pełne gwiazd” lub na własne oczy – w wykonaniu instruktora Irka Boczkowskiego (z BB Aero)

 

Warto przeczytać: Lotnictwo jest pisane krwią [Gazeta Wyborcza]


5 marca 2012

Ludziom się wydaje, że pieniądze mogą załatwić wszystko – zapłacą za kurs, zdadzą egzaminy, kupią sobie samolot i już mogą latać. A to jest dopiero początek…


Czytaj cały artykuł na stronie Gazety Wyborczej >>