W Gliwicach nie było węży czyli nauki starów za wyciągarką ciąg dalszy


21 listopada 2011

Mąż już dawno stwierdził, że zwariowałam – znikam z domu na całe dnie na lotnisko przy temperaturze koło zera, żeby polecieć kilka razy po parę minut, po czym wracam do domu z rogalem na buzi i z błyskiem w oku i gadam jak nakręcona o tym co robiłam. ;) Dobrze, że jest coś takiego jak książka lotów, bo chyba by mi nie uwierzył, że to szybowce wprawiają mnie w taki stan :)

Read More

Jestem pilotem trzeciej klasy :)


21 sierpnia 2011

Wtorek
Pełna obaw poszłam na lotnisko. Pogoda na loty samodzielne była świetna, ale jakoś tak niepewnie się czułam. Na kwadracie powitał mnie mój instruktor i z uśmiechem mi gratulował.
Potem zabrał mnie na lot sprawdzający. Przy starcie koleś trzymający skrzydło przytrzymał je tak mocno, że szybowiec zaczął się obracać i miałam kłopoty, aby go utrzymać na prostej. Na szczęście instruktor wyjaśnił mi, co się stało. Dalsza część lotu przebiegła bez zakłóceń.

Read More